Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ to stary komputer biurowy SFF, który po kilku rozsądnych modyfikacjach może stać się bardzo przyjemnym małym sleeperem. Z zewnątrz wygląda jak zwykły firmowy komputer do Excela, poczty i pracy biurowej. W środku można jednak zmieścić procesor Intel Core i7-2600, 16 GB RAM, SSD, dodatkowy HDD, lepszy przepływ powietrza i kartę graficzną GTX 1050 Low Profile.

Nie jest to projekt budowy nowoczesnego komputera gamingowego. Nie o to tutaj chodzi. Celem była sensowna modernizacja starej, solidnej platformy biznesowej. Takiej, która nadal może być użyteczna, jeśli podejdzie się do niej spokojnie i bez przesady. W tym przypadku bazą jest Fujitsu ESPRIMO E700 E90+, czyli niewielki komputer SFF z płytą D3061, chipsetem Intel Q65 i socketem LGA1155.

Po modernizacji komputer dostał procesor Intel Core i7-2600, 2×8 GB pamięci DDR3, dysk SSD z Windows 11 25H2, dodatkowy dysk HDD jako magazyn, przedni wentylator Noctua jako nawiew oraz kartę Gigabyte GTX 1050 2 GB Low Profile bez dodatkowego zasilania. To zestaw, który nie udaje współczesnego potwora, ale w starszych grach, codziennej pracy i retro-grzebaniu ma naprawdę dużo sensu.

Czym jest Fujitsu ESPRIMO E700 E90+?

Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ to komputer biurowy typu SFF, czyli Small Form Factor. Jest mniejszy od klasycznej obudowy tower, ale nie jest jeszcze ekstremalnie ciasnym mikrokomputerem. Obudowa ma mniej niż 13 litrów pojemności, może pracować poziomo albo pionowo i została zaprojektowana z myślą o firmach, prostym serwisowaniu oraz długiej pracy.

Sercem tego modelu jest płyta główna Fujitsu D3061 w formacie µATX. Komputer korzysta z chipsetu Intel Q65 i socketu LGA1155, czyli platformy dla procesorów Intel Core 2 generacji z rodziny Sandy Bridge. Fabrycznie można było spotkać konfiguracje z procesorami Intel Core i3 oraz i5. W moim egzemplarzu oryginalnie znajdował się procesor Intel Core i3 2 generacji, który później został wymieniony na Intel Core i7-2600.

Płyta D3061 ma 4 sloty DDR3 i obsługuje maksymalnie 32 GB RAM. Pamięć pracuje z częstotliwością 1333 MHz i obsługuje tryb dual channel. To dobra wiadomość, bo komputer nie jest ograniczony do symbolicznych 4 lub 8 GB RAM. Można go rozbudować do poziomu, który nadal wystarcza do Windows 11, starszych gier, przeglądarki i normalnej pracy.

Na plus wypada również zestaw slotów rozszerzeń. Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ oferuje slot PCI Express 2.0 x16 low profile, PCI Express 2.0 x4 mechanicznie x16 low profile, PCI Express x1 low profile oraz klasyczny slot PCI 32-bit. Dzięki temu można zamontować kartę graficzną low profile, dodatkową kartę rozszerzeń PCIe, a nawet starszą kartę PCI, jeśli ktoś chce wykorzystać taki sprzęt do starszych zastosowań.

To właśnie połączenie kompaktowej obudowy, normalnych slotów rozszerzeń, 4 slotów RAM i socketu LGA1155 sprawia, że ten komputer jest ciekawą bazą do modernizacji.

Dlaczego ten komputer nadaje się na małego sleepera?

Sleeper PC to komputer, który wygląda zwyczajnie, czasem wręcz nudno, ale po modernizacji oferuje znacznie więcej, niż sugerowałaby jego obudowa. Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ świetnie pasuje do tej definicji. Z zewnątrz to typowy biurowy SFF. Żadnego RGB, żadnych gamingowych kształtów, żadnych agresywnych wlotów powietrza. Po prostu czarny firmowy komputer, który mógłby stać pod biurkiem w księgowości.

I właśnie to jest w nim najfajniejsze. Ten komputer niczego nie udaje. Nie wygląda jak sprzęt do grania, ale po wymianie procesora, dołożeniu RAM-u, SSD i karty GTX 1050 Low Profile zaczyna być realnie użyteczny. Można na nim wygodnie korzystać z Windows 11, grać w starsze tytuły, odpalać programy serwisowe, testować sprzęt i po prostu cieszyć się z dobrze zrobionej modernizacji.

Dużą zaletą jest też sama konstrukcja Fujitsu. To nie jest przypadkowa płyta w dziwnej obudowie. Platforma ma sensowny chipset, 4 sloty RAM, kilka portów SATA, slot PCIe x16, obsługę UEFI i dość wygodny dostęp do podzespołów. W komputerach SFF bywa różnie, ale tutaj rozbudowa jest całkiem przyjemna, o ile pamięta się o ograniczeniach obudowy low profile i zasilacza.

Taki komputer nie musi stać się potworem. Wystarczy, że będzie dobrze zbalansowany. I właśnie tutaj cała zabawa ma sens: stary biurowy Fujitsu zostaje małym, niepozornym komputerem, ale w środku dostaje podzespoły, które pozwalają mu zrobić znacznie więcej niż w fabrycznej konfiguracji.

Identyfikacja modelu, płyty i BIOS-u

Przy starych komputerach biznesowych identyfikacja modelu jest bardzo ważna. Fujitsu miało wiele podobnych komputerów z serii ESPRIMO, a modele E700 i E900 mogą wyglądać podobnie, zwłaszcza gdy patrzy się tylko na obudowę albo zdjęcia płyt głównych w internecie.

W tym przypadku model został potwierdzony po naklejce na obudowie. Komputer to Fujitsu ESPRIMO E700 E90+. Dodatkowo informacje z BIOS-u potwierdzają płytę D3061-A1x oraz BIOS V4.6.4.0 R1.29.0 z datą 18.06.2015. To istotne, bo oznacza, że komputer korzysta z AMI Aptio 4.6 i obsługuje UEFI.

Obsługa UEFI miała później bardzo praktyczne znaczenie przy instalacji Windows 11. Początkowo można by założyć, że tak stary komputer najlepiej instalować w trybie Legacy/MBR. W praktyce było odwrotnie. Skoro komputer poprawnie obsługiwał Windows Boot Manager, najlepszym rozwiązaniem okazała się instalacja Windows 11 w trybie GPT/UEFI.

To dobry przykład, że w starszych komputerach nie warto zgadywać. Lepiej sprawdzić model, płytę, wersję BIOS-u i tryb startu. Dopiero wtedy ma sens planowanie modernizacji.

Konfiguracja fabryczna a konfiguracja po modernizacji

Ten projekt nie polegał na wymianie wszystkiego na siłę. Chodziło o dobranie takich elementów, które mają sens w tej platformie i nie przekraczają jej rozsądnych granic.

Element Fabrycznie Po modernizacji
Procesor Intel Core i3 2 generacji Intel Core i7-2600
RAM DDR3, mniejsza pojemność 2×8 GB DDR3
Dysk systemowy HDD SSD
Dodatkowy magazyn zależnie od konfiguracji HDD jako magazyn
Grafika Intel HD Graphics Gigabyte GTX 1050 2 GB Low Profile
System Windows 7 Windows 11 25H2
Chłodzenie fabryczny układ przedni wentylator Noctua jako intake

Po takiej modernizacji komputer nadal pozostaje małym, niepozornym Fujitsu SFF, ale jego użyteczność rośnie bardzo wyraźnie. SSD poprawia responsywność systemu, i7-2600 daje 4 rdzenie i 8 wątków, 16 GB RAM pozwala wygodniej korzystać z Windows 11, a GTX 1050 Low Profile otwiera drogę do starszych gier 3D.

Wymiana procesora na Intel Core i7-2600

Największą zmianą po stronie CPU była wymiana fabrycznego procesora Intel Core i3 2 generacji na Intel Core i7-2600. To nadal stara jednostka, ale w swoim czasie była bardzo mocna i do dziś potrafi pozytywnie zaskoczyć. Ma 4 rdzenie i 8 wątków, co w porównaniu z dwurdzeniowym i3 daje dużą różnicę w pracy systemu, aplikacjach działających w tle i starszych grach.

Oczywiście trzeba pamiętać, że i7-2600 jest cieplejszy od typowego i3 z tej samej generacji. W obudowie SFF ma to znaczenie. Sama zgodność socketu nie wystarczy. Trzeba jeszcze sprawdzić BIOS, zasilanie i chłodzenie. W tym egzemplarzu procesor został poprawnie wykryty, Windows 11 działa stabilnie, a temperatury w teście Prime95 okazały się bardzo dobre.

Warto uczciwie zaznaczyć, że i7-2600 nie musi być oficjalnie wymieniony w każdej konfiguracji Fujitsu ESPRIMO E700 E90+. Dokumentacja tego modelu podaje między innymi konfiguracje z procesorami Intel Core i3 oraz i5. W praktyce platforma LGA1155 z odpowiednim BIOS-em może obsłużyć i7-2600, o ile chłodzenie i zasilacz dają radę.

W tym projekcie właśnie tak się stało. Procesor działa poprawnie, system jest stabilny, a temperatury nie wskazują na problem z chłodzeniem.

RAM – dlaczego wybrałem 2×8 GB DDR3?

Płyta D3061 ma 4 sloty DDR3 i obsługuje maksymalnie 32 GB RAM. Początkowo można rozważać różne konfiguracje, na przykład 2×8 GB albo 2×8 GB + 2×4 GB. Teoretycznie układ 24 GB ma sens, jeśli oba kanały są obsadzone symetrycznie, czyli po 12 GB na kanał. W praktyce najczystszym i najmniej problematycznym rozwiązaniem jest 2×8 GB.

16 GB RAM to bardzo rozsądny punkt dla Windows 11, starszych gier, Steama, GOG-a, przeglądarki i normalnej pracy. Dwa moduły mniej obciążają kontroler pamięci niż cztery moduły, łatwiej zachować stabilność, a jednocześnie zostają dwa wolne sloty na przyszłość.

Przy dwóch modułach RAM warto obsadzić właściwą parę slotów zgodnie z dokumentacją i kolorami na płycie. Po uruchomieniu dobrze sprawdzić w CPU-Z albo HWiNFO, czy pamięć pracuje w trybie dual channel. W takim komputerze nie chodzi o bicie rekordów taktowania RAM-u, tylko o stabilność i sensowną pojemność.

W tym przypadku wybór padł na 2×8 GB DDR3. To czysta, prosta i praktyczna konfiguracja, która dobrze pasuje do tego komputera.

SSD zamiast HDD – największa różnica w codziennym użyciu

Wymiana HDD na SSD to prawdopodobnie najbardziej odczuwalna modernizacja w codziennym użyciu. Nawet mocniejszy procesor nie zmieni tyle, co przejście ze starego dysku talerzowego na SSD. System uruchamia się szybciej, aplikacje reagują szybciej, Windows mniej mieli dyskiem, a cały komputer sprawia wrażenie znacznie nowszego.

W przypadku Windows 11 SSD jest właściwie obowiązkowy. Instalowanie nowego systemu na starym HDD byłoby męczące, szczególnie przy aktualizacjach, indeksowaniu i pracy usług w tle. SSD ma jeszcze jedną zaletę w obudowie SFF: nie hałasuje i nie generuje tyle ciepła co dysk talerzowy.

Dodatkowy HDD nadal ma sens, ale raczej jako magazyn. W tym projekcie SSD pełni rolę dysku systemowego, a HDD został dołożony jako miejsce na dane, archiwa, instalatory, starsze gry i pliki, które nie wymagają szybkości SSD. To bardzo zdrowy układ: szybki dysk na system i magazyn talerzowy na mniej wymagające dane.

Windows 11 25H2 na niewspieranym komputerze

Instalacja Windows 11 25H2 na takim sprzęcie nie jest oficjalnie wspierana. Procesor Intel Core i7-2600 nie znajduje się na oficjalnej liście wspieranych procesorów Windows 11, a platforma jest dużo starsza niż wymagania Microsoftu. Mimo tego system można zainstalować, korzystając z Rufusa i odpowiednio przygotowanego instalatora.

Najciekawszy problem pojawił się przy pierwszym podejściu. Instalator został przygotowany jako MBR. Sam Windows instalował się poprawnie, ale po restarcie komputer nie chciał bootować z dysku. Początkowo mogło to wyglądać jak problem z Windows 11 albo niewspieranym sprzętem, ale przyczyna była bardziej klasyczna: konflikt trybu instalacji i bootowania.

Ten komputer wcześniej działał z Windows Boot Managerem, czyli sensowniejszym kierunkiem była instalacja w trybie UEFI. Po przygotowaniu instalatora jako GPT/UEFI system zainstalował się poprawnie, a po restarcie bez problemu wystartował z dysku przez Windows Boot Manager.

To dobra lekcja przy starszych komputerach z UEFI. Nie zawsze warto automatycznie wybierać MBR/Legacy tylko dlatego, że sprzęt jest stary. Jeśli BIOS obsługuje UEFI, a wcześniejszy system startował przez Windows Boot Manager, często lepszym wyborem będzie GPT/UEFI.

Po poprawnej instalacji Windows 11 25H2 uruchomił się normalnie, pobrał aktualizacje, aktywował się i nie pokazał błędów w Menedżerze urządzeń. To ważne, bo przy takich projektach sam start systemu to jedno, a stabilna praca po aktualizacjach to drugie.

BIOS i UEFI – dlaczego nie trzeba było nic flashować?

W tym egzemplarzu BIOS był już w najnowszej dostępnej wersji: V4.6.4.0 R1.29.0 dla D3061-A1x z 18.06.2015. To bardzo dobra sytuacja, bo eliminuje potrzebę ryzykownego flashowania.

Komputer poprawnie rozpoznaje procesor Intel Core i7-2600. W BIOS-ie widoczne są 4 rdzenie, aktywne Hyper-Threading, włączony Turbo Mode oraz Enhanced SpeedStep. To oznacza, że procesor nie tylko działa po wymianie, ale jest obsługiwany w pełny i poprawny sposób przez płytę oraz BIOS Fujitsu.

Pod obciążeniem zegary procesora wchodzą na maksymalne wartości, więc nie widać oznak ograniczania wydajności przez BIOS, temperatury ani sekcję zasilania. To ważne, bo sama zgodność socketu LGA1155 nie wystarcza. W starym komputerze OEM liczy się jeszcze to, czy BIOS poprawnie obsługuje procesor, czy działa Turbo i czy komputer nie zbija taktowania pod obciążeniem.

Windows 11 startuje przez Windows Boot Manager, RAM działa prawidłowo, a Menedżer urządzeń jest czysty. W takiej sytuacji nie ma sensu aktualizować BIOS-u tylko dlatego, że można. To jedna z podstawowych zasad serwisowych: jeśli BIOS jest aktualny, a komputer działa stabilnie, nie rusza się go bez konkretnego powodu.

Flashowanie BIOS-u miałoby sens, gdyby komputer nie rozpoznawał procesora, miał problemy z pamięcią RAM, nie startował z kartą graficzną albo miał znany błąd rozwiązany w nowszej wersji. Tutaj nic takiego nie występuje. BIOS zostaje więc w spokoju.

Chłodzenie w obudowie SFF – przedni wentylator Noctua jako intake

Obudowy SFF mają jedną podstawową wadę: mniej miejsca na powietrze. W dużej obudowie ATX podzespoły mają więcej przestrzeni, a przepływ powietrza łatwiej wybacza błędy. W małym Fujitsu każdy kabel, każdy koszyk dysku i każdy wentylator mają większe znaczenie.

W tym projekcie z przodu obudowy został zamontowany wentylator Noctua, który wdmuchuje chłodne powietrze do środka. To bardzo ważna modyfikacja, bo po wymianie procesora na i7-2600 i montażu GTX 1050 Low Profile w obudowie pojawia się więcej ciepła niż w fabrycznej konfiguracji z i3 i integrą.

Układ wewnątrz obudowy jest sensowny. DVD i HDD znajdują się wyżej oraz bardziej z lewej strony, SSD jest zamontowany u góry, a Noctua siedzi mniej więcej centralnie z przodu. Dzięki temu wentylator ma czysty przelot i może wdmuchiwać powietrze bez przeszkód. Kable są pospinane, a strumień powietrza nie jest blokowany przez dyski ani przewody.

Noctua jest słyszalna, ale nie w nieprzyjemny sposób. To raczej szum przepływu powietrza niż terkotanie czy buczenie. W takim komputerze to dobry kompromis. Lepiej mieć lekki, stały szum i niskie temperatury niż cichą obudowę, która kisi ciepłe powietrze.

Ten przedni nawiew jest jedną z najważniejszych części całej modernizacji. Przy małej obudowie SFF nie wystarczy wrzucić mocniejszy procesor i kartę graficzną. Trzeba jeszcze zapewnić im świeże powietrze.

Test temperatur CPU – Prime95 na i7-2600

Po wymianie procesora najważniejsze pytanie brzmi: czy chłodzenie daje radę? W tym przypadku test został wykonany w Prime95, czyli programie, który potrafi mocno obciążyć procesor i pokazać temperatury w scenariuszu cięższym niż typowe codzienne użycie czy większość gier.

Wynik okazał się bardzo dobry. Intel Core i7-2600 w obudowie Fujitsu SFF osiągnął maksymalnie 74°C, a stabilnie utrzymywał około 72°C. Jak na procesor 4 rdzenie / 8 wątków w małej obudowie SFF to bardzo dobry rezultat.

Taki wynik pokazuje, że chłodzenie procesora, przedni nawiew Noctua i ogólny przepływ powietrza są dobrze ogarnięte. Prime95 grzeje procesor mocniej niż gry, więc w realnym użyciu temperatury CPU powinny być niższe lub podobne tylko w krótkich momentach wysokiego obciążenia.

To był pierwszy ważny test, który potwierdził, że wymiana i3 na i7-2600 nie zrobiła z małego Fujitsu piekarnika. Procesor pracuje stabilnie, a temperatury pozostają w bardzo rozsądnym zakresie.

Montaż GTX 1050 Low Profile – karta niska, ale śledź wysoki

Do tego projektu została wybrana karta Gigabyte GTX 1050 2 GB Low Profile. To bardzo rozsądny wybór do takiego komputera. Karta jest niskoprofilowa, nie wymaga dodatkowego zasilania 6-pin i pobiera energię ze slotu PCIe. W obudowie SFF to ogromna zaleta, bo unika się kombinowania z adapterami zasilania, których w takich komputerach lepiej nie stosować.

Przed montażem karta została wyczyszczona i dostała nową pastę termoprzewodzącą. To ma szczególne znaczenie przy kartach low profile, bo ich chłodzenia są małe i mają mniej zapasu niż pełnowymiarowe konstrukcje. Stara, wyschnięta pasta potrafi wyraźnie pogorszyć temperatury, a w małej obudowie każdy stopień ma znaczenie.

Pojawił się jednak typowy problem dla komputerów SFF. Karta była niskoprofilowa jako sama płytka i chłodzenie, ale przyszła ze standardowym, wysokim śledziem. Do normalnej obudowy tower nie byłby to problem, ale do Fujitsu SFF karta z takim śledziem nie wejdzie poprawnie.

Rozwiązaniem okazał się bracket low profile wydrukowany na drukarce 3D. Po zamówieniu odpowiedniego śledzia, wymianie bracketu i przygotowaniu karty można było ją normalnie zamontować w obudowie. To bardzo praktyczna lekcja: przy zakupie karty low profile trzeba sprawdzać nie tylko samą wysokość PCB i radiatora, ale też to, czy w komplecie jest niski śledź.

W Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ karta trafia do głównego slotu PCIe x16 low profile. Po montażu monitor należy podłączyć już do karty graficznej, nie do wyjścia na płycie. Jeśli komputer nie pokaże obrazu, warto sprawdzić w BIOS-ie ustawienie Primary Display i wybrać PEG, czyli PCI Express Graphics.

W tym przypadku GTX 1050 został zamontowany poprawnie, system uruchomił się, a komputer przeszedł dalsze testy obciążeniowe.

GTX 1050 2 GB w Fujitsu SFF – dlaczego to dobry wybór?

GTX 1050 2 GB nie jest nową ani mocną kartą według dzisiejszych standardów, ale w porównaniu z integrą Intel HD Graphics to ogromny skok. Otwiera drogę do gier z lat mniej więcej 2005-2017, często w 1080p przy niskich lub średnich ustawieniach. W starszych tytułach karta będzie miała duży zapas. W nowszych ograniczeniem będzie przede wszystkim 2 GB VRAM.

Najważniejsze w tej karcie jest to, że nie wymaga dodatkowego zasilania. Dla komputera SFF ze zasilaczem 280 W to bardzo ważne. Zasilanie tylko ze slotu PCIe oznacza mniej kabli, mniej ryzyka i mniej kombinowania. W takich komputerach nie warto używać adapterów z SATA albo Molex do zasilania mocniejszych kart graficznych, bo można sobie narobić problemów.

GTX 1050 Low Profile jest więc bardzo dobrym punktem równowagi. Jest dużo wydajniejszy od integry, mieści się w obudowie low profile, nie wymaga 6-pin, nie pobiera absurdalnej ilości energii i nie robi z małego Fujitsu grzejnika. Mocniejsze karty mogą już oznaczać problemy z temperaturą, zasilaczem, miejscem albo dodatkowymi przewodami zasilającymi.

Test 3DMark Time Spy – temperatury CPU i GPU po montażu GTX 1050

Po montażu GTX 1050 komputer został sprawdzony w 3DMark Time Spy. To dobry test, bo obciąża nie tylko procesor, ale też kartę graficzną. Dzięki temu można zobaczyć, jak cały zestaw zachowuje się po dołożeniu GPU do małej obudowy SFF.

Wyniki temperatur są bardzo dobre:

Podzespół Maksymalna temperatura w 3DMark Time Spy
Intel Core i7-2600 72°C
Gigabyte GTX 1050 2 GB Low Profile 70°C

CPU osiągnął maksymalnie 72°C, a GPU 70°C. To bardzo dobry wynik jak na Fujitsu SFF z i7-2600 i kartą GTX 1050 Low Profile. Wcześniej sam procesor w Prime95 osiągał maksymalnie 74°C, więc po dołożeniu karty graficznej obudowa nadal nie zaczęła się gotować.

Wynik GPU na poziomie 70°C jest szczególnie dobry, biorąc pod uwagę małe chłodzenie low profile. Widać tutaj wpływ kilku rzeczy naraz: karta została wyczyszczona, dostała nową pastę termoprzewodzącą, a przedni wentylator Noctua dostarcza świeże powietrze do wnętrza obudowy.

Ten test praktycznie potwierdził, że projekt jest termicznie udany. Nie chodzi tylko o to, że komputer się uruchamia. Chodzi o to, że po realnym obciążeniu CPU i GPU temperatury pozostają rozsądne.

Pobór prądu – ile może wziąć taki zestaw?

Zasilacz w Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ ma moc 280 W. To nie jest bardzo dużo, ale przy dobrze dobranych podzespołach powinno wystarczyć. Trzeba tylko pamiętać, że ten komputer nie powinien być traktowany jak platforma do mocnej karty graficznej z dodatkowym zasilaniem.

Orientacyjnie sam procesor Intel Core i7-2600 może pod dużym obciążeniem dojść do około 95 W. GTX 1050 Low Profile bez dodatkowego zasilania może pobierać do około 75 W ze slotu PCIe. Płyta główna, chipset, RAM, SSD, HDD i wentylatory mogą dołożyć kolejne kilkadziesiąt watów.

W praktyce cały komputer powinien pobierać znacznie mniej w codziennym użyciu niż w sztucznych testach. Na pulpicie będzie to niewielkie obciążenie. W starszych grach pobór będzie umiarkowany. Największym wyzwaniem byłoby jednoczesne maksymalne obciążenie CPU i GPU, ale to nie jest typowy scenariusz dla normalnego grania.

Rozsądny szacunek wygląda następująco:

Scenariusz Szacowany pobór z gniazdka
Pulpit, bez obciążenia 30-50 W
Przeglądarka i lekka praca 45-80 W
Starsze gry 90-130 W
Gry typu GTA V, Wreckfest, Mad Max 130-180 W
Mocny test CPU + GPU 210-235 W

Dodatkowy HDD jako magazyn nie zmienia tutaj wiele. Dysk talerzowy zwykle pobiera kilka watów podczas pracy i więcej tylko chwilowo przy rozruchu. Jeśli jest jeden dodatkowy HDD, a system działa z SSD, taki układ nadal ma sens.

SSD na system i HDD jako magazyn

W tym projekcie SSD pełni rolę dysku systemowego, a HDD został dołożony jako magazyn. To bardzo praktyczne połączenie. Windows 11, programy i najczęściej używane gry powinny siedzieć na SSD, bo wtedy komputer jest znacznie bardziej responsywny. HDD można wykorzystać na dane, archiwa, obrazy ISO, instalatory, backupy i starsze gry, które nie potrzebują szybkiego doczytywania.

W obudowie wszystko zostało ułożone tak, żeby dodatkowy HDD nie blokował przepływu powietrza. DVD i HDD są wyżej oraz bardziej z lewej strony, SSD znajduje się na górze, a Noctua z przodu ma mocny, czysty przelot przez środek obudowy. To ważne, bo sam fakt dołożenia dysku nie jest problemem. Problemem byłoby dopiero zablokowanie nawiewu albo wrzucenie kabli w strumień powietrza.

Jeden HDD jako magazyn jest więc jak najbardziej sensowny. Nie obciąża istotnie zasilacza, nie zmienia wyraźnie temperatur i pozwala zachować SSD na najważniejsze rzeczy.

W co można grać na takim zestawie?

Ten komputer nie jest maszyną do nowych gier AAA. Nie ma sensu udawać, że GTX 1050 2 GB i i7-2600 nagle staną się współczesnym gamingowym zestawem. Ale do starszych i średnio wymagających gier taki mały sleeper ma bardzo dużo sensu.

Lżejsze gry, które powinny działać bardzo dobrze:

  • FlatOut 2,
  • GRID Autosport,
  • Need for Speed Most Wanted 2005,
  • Half-Life 2,
  • Portal 2,
  • Skyrim.

Bardziej wymagające, ale nadal rozsądne tytuły:

  • Wreckfest,
  • GTA V,
  • Mad Max,
  • DOOM 2016,
  • Tomb Raider 2013,
  • Far Cry 3,
  • Metal Gear Solid V,
  • Dying Light,
  • The Witcher 3 Classic,
  • Fallout 4.

Najrozsądniejszy zakres dla tej konfiguracji to gry z lat 2005-2017. W wielu tytułach można celować w 1080p na ustawieniach niskich lub średnich. Czasem lepszym wyborem będzie 900p, jeśli gra mocno obciąża GPU albo korzysta z większej ilości VRAM. Przy GTX 1050 2 GB trzeba uważać przede wszystkim na wysokie tekstury, wygładzanie krawędzi i ciężkie efekty graficzne.

To jest komputer do komfortowego grania w starsze tytuły, a nie do walki z najnowszymi premierami. I właśnie w tym tkwi jego sens. Zamiast męczyć sprzęt nowościami, lepiej wykorzystać go tam, gdzie naprawdę daje frajdę.

Na co uważać przy podobnej modernizacji?

Modernizacja starego SFF może być bardzo satysfakcjonująca, ale trzeba uważać na kilka rzeczy. Największy błąd to traktowanie takiego komputera jak zwykłej obudowy ATX. Tutaj miejsce, zasilanie, przepływ powietrza i format kart rozszerzeń mają dużo większe znaczenie.

Przy podobnym projekcie warto sprawdzić:

  • dokładny model komputera i płyty głównej,
  • wersję BIOS-u,
  • obsługę UEFI,
  • typ i maksymalną ilość RAM,
  • moc zasilacza,
  • dostępne sloty PCIe,
  • długość i wysokość karty graficznej,
  • obecność śledzia low profile,
  • brak dodatkowego zasilania w karcie GPU,
  • przepływ powietrza po zamknięciu obudowy,
  • temperatury po montażu CPU i GPU.

Szczególnie ważny jest temat śledzia. Karta może być low profile jako sama płytka, ale przyjść z pełnowymiarowym bracketem. Wtedy do obudowy SFF nadal nie będzie pasowała. Przed zakupem warto sprawdzać zdjęcia aukcji i upewnić się, że niski śledź jest w komplecie. Jeśli go nie ma, czasem można kupić zamiennik albo bracket drukowany 3D, ale to dodatkowy krok, który trzeba przewidzieć.

Ograniczenia tej modernizacji

Każdy taki projekt ma swoje ograniczenia. Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ po modernizacji może być bardzo fajnym małym sleeperem, ale nie zmienia to faktu, że bazuje na starej platformie.

Najważniejsze ograniczenia to:

  • Windows 11 nie wspiera oficjalnie tej platformy,
  • Intel Core i7-2600 nie jest oficjalnie wspieranym procesorem dla Windows 11,
  • GTX 1050 2 GB ma mało VRAM-u jak na nowsze gry,
  • zasilacz 280 W nie daje ogromnego zapasu,
  • obudowa SFF wymaga kart low profile,
  • mocniejsze karty mogą mieć problem z miejscem, temperaturami lub zasilaniem,
  • dobór karty dźwiękowej low profile nie jest prosty,
  • starsze BIOS-y OEM mogą być wybredne,
  • nie warto montować kart graficznych wymagających dodatkowego zasilania.

To nie są wady przekreślające projekt. To są po prostu granice, których warto pilnować. Jeśli celem jest mały, rozsądny komputer do starszych gier i codziennego używania, ta konfiguracja ma sens. Jeśli celem jest granie w nowe AAA, trzeba szukać nowszej platformy.

Czy warto modernizować Fujitsu ESPRIMO E700 E90+?

Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ nie jest nowoczesnym komputerem gamingowym, ale jako mały sleeper sprawdza się bardzo dobrze. Po wymianie procesora na i7-2600, dołożeniu 16 GB RAM, SSD, poprawieniu przepływu powietrza i montażu GTX 1050 Low Profile może stać się bardzo przyjemną maszynką do starszych gier, pracy serwisowej, testów i codziennego użytkowania.

Największą zaletą tego projektu jest rozsądek. Nie ma tutaj przesady, RGB, wielkiej karty graficznej ani udawania nowego komputera. Jest za to solidna stara platforma biurowa, dobrze dobrane podzespoły, sensowny airflow i realny wzrost wydajności. Taki komputer nadal może dawać dużo satysfakcji, zwłaszcza jeśli lubi się stare, dobrze wykonane maszyny i praktyczne modernizacje.

W tym konkretnym przypadku najważniejsze było nie tylko dołożenie mocniejszych części, ale sprawdzenie, czy całość działa stabilnie. Windows 11 uruchamia się poprawnie przez GPT/UEFI, BIOS jest aktualny, Menedżer urządzeń jest czysty, RAM został wymieniony na 2×8 GB, karta GTX 1050 została wyczyszczona i dostała nową pastę, a test 3DMark Time Spy pokazał maksymalnie 72°C na CPU i 70°C na GPU. To pokazuje, że modernizacja nie jest przypadkowa, tylko wykonana z głową.

FAQ

Czy Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ obsługuje Windows 11?

Oficjalnie nie jest to wspierana platforma dla Windows 11. W praktyce Windows 11 można zainstalować z użyciem Rufusa i konfiguracji GPT/UEFI, jeśli komputer poprawnie obsługuje UEFI. W tym przypadku system Windows 11 25H2 został zainstalowany, aktywowany i zaktualizowany.

Jaki procesor pasuje do Fujitsu ESPRIMO E700 E90+?

Fujitsu ESPRIMO E700 E90+ korzysta z socketu LGA1155 i procesorów Intel Core 2 generacji. Fabrycznie spotykane były między innymi jednostki Core i3 oraz Core i5. Upgrade do Intel Core i7-2600 może działać, jeśli BIOS obsługuje procesor, a chłodzenie i zasilanie są w dobrym stanie.

Ile RAM obsługuje Fujitsu ESPRIMO E700 E90+?

Płyta D3061 ma 4 sloty DDR3 i obsługuje maksymalnie 32 GB RAM DDR3 1333 MHz. Pamięć działa w trybie dual channel, dlatego warto obsadzać moduły parami i zachować równą pojemność na kanał.

Czy GTX 1050 Low Profile pasuje do Fujitsu ESPRIMO E700 E90+?

GTX 1050 Low Profile bez dodatkowego zasilania to jeden z najrozsądniejszych wyborów do takiej obudowy SFF. Karta powinna trafić do głównego slotu PCIe x16 low profile. Trzeba tylko upewnić się, że fizycznie mieści się w obudowie i że ma niski śledź. Sama karta low profile z wysokim śledziem nadal nie będzie gotowa do montażu w SFF.

Co oznacza PEG w BIOS-ie?

PEG oznacza PCI Express Graphics. W BIOS-ie taka opcja wskazuje kartę graficzną w slocie PCI Express jako główne urządzenie graficzne. Po montażu GTX 1050, jeśli komputer nie przełączy obrazu automatycznie, warto sprawdzić ustawienie Primary Display i wybrać PEG.

Czy zasilacz 280 W wystarczy do i7-2600 i GTX 1050?

Zasilacz 280 W powinien wystarczyć przy GTX 1050 bez dodatkowego zasilania, SSD, jednym HDD i sprawnym egzemplarzu zasilacza. Nie daje jednak ogromnego zapasu, dlatego po montażu karty graficznej warto sprawdzić stabilność komputera i temperatury podczas gry albo testu 3DMark.

Czy dodatkowy HDD jako magazyn ma sens?

Tak. SSD najlepiej zostawić na system, programy i najczęściej używane gry, a HDD wykorzystać jako magazyn danych, archiwów, instalatorów, plików ISO i starszych gier. Jeden dodatkowy HDD nie powinien istotnie obciążyć zasilacza, o ile nie blokuje przepływu powietrza.

Jakie temperatury ma i7-2600 w tej obudowie?

W teście Prime95 procesor Intel Core i7-2600 osiągnął maksymalnie 74°C, a stabilnie utrzymywał około 72°C. Po montażu GTX 1050 w teście 3DMark Time Spy CPU osiągnął maksymalnie 72°C, a GPU 70°C. Jak na obudowę SFF i taką konfigurację to bardzo dobre wyniki.

Czy warto czyścić używaną kartę GTX 1050 przed montażem?

Tak. Przy używanej karcie low profile warto ją wyczyścić i wymienić pastę termoprzewodzącą. Małe chłodzenia mają mniej zapasu, dlatego świeża pasta i usunięcie kurzu mogą realnie poprawić temperatury oraz kulturę pracy.

Czy warto robić taki upgrade w 2026 roku?

Tak, jeśli celem jest tani, kompaktowy komputer do starszych gier, pracy serwisowej, testów i codziennego używania. Nie ma to sensu, jeśli oczekujesz wydajności współczesnego komputera gamingowego. To projekt dla osób, które lubią praktyczne modernizacje i potrafią docenić stare, solidne platformy biurowe.


mgr Bartłomiej_Speth

Absolwent wydziału Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku Fizyka z informatyką. Miłośnik komputerów, sprzętu komputerowego oraz otwartego oprogramowania. Specjalizuje się w budowie, naprawach, modyfikacjach laptopów jak i jednostek stacjonarnych. Zapalony PC'towiec od momentu, w którym otrzymał swój pierwszy komputer z procesorem 80286.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *